NAUCZANIE PRZEZ ZESPOŁY

Czy nie jest paradoksem, że z jednej strony organizuje się krajowe i międzynarodowe kon­ferencje w celu podkreślenia „wzrostu roli na­uczyciela” we współczesnej szkole, z drugiej zaś zaleca się — tym razem w imię „zbliżenia szkoły do życia” — aby możliwie często powie­rzać prowadzenie lekcji prawnikom, lekarzom, rzemieślnikom itp. Próby tego rodzaju, nazy­wane „nauczaniem przez zespoły”, prowadzi się od kilku już lat w Stanach Zjednoczonych, a ich wyniki zyskały sobie uznanie zarówno samych uczniów, jak i przedstawicieli tamtej­szych władz oświatowych. I czy nie jest para­doksem, że oficjalnemu uznaniu „kierowniczej roli nauczyciela w procesie nauczania i wycho­wania” towarzyszy lawinowy niekiedy wzrost liczby przekazywanych mu przez władze zwierzchnie instrukcji, zaleceń i różnorakich dyrektyw, zmierzających do sterowania jego poczynaniami dydaktyczno-wychowawczymi w sposób wręcz drobiazgowy?

Cześć jestem Eliza Jackowska! Prowadzę bloga o mediach i reklamie! Wpisy jakie tutaj zamieszczam dotyczą mojej pracy w mediach. Jeśli podoba Ci się forma bloga to zachęcam do komentowania.
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.